Najlepsze i najgorsze okresy w roku na zakup mieszkania

 

Jak wszyscy wiemy, na koszt nieruchomości – zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym – wpływa wiele czynników: lokalizacja, rok budowy, stan techniczny czy standard lokalu. Ale jaki wpływ na ceny ma moment w roku, w którym decydujemy się na zakup? Czy w pewnych miesiącach trudniej jest znaleźć tańsze oferty? Kiedy najkorzystniej postanowić o zakupie własnego lokum?

Decydując się na zakup mieszkania, należy pamiętać o sezonowości rynku. W zależności od pory roku okoliczności zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym bardzo się zmieniają. Podobnie jak rynek najmu, rynek kupna i sprzedaży jest bardzo dynamiczny, czasem wystarczy odczekać jedynie miesiąc, a oferty sprzedaży stają się znacznie korzystniejsze.

Zdecydowanie najlepszym momentem dla kupujących jest koniec roku. Mimo iż  mamy wtedy wiele świątecznych wydatków, warto przyjrzeć się ogłoszeniom i sytuacjom kredytowym. Grudzień to zwykle ostatni moment na zakup mieszkania, zanim banki podniosą wysokość wkładu własnego przy kredytach hipotecznych. W 2014 wystarczyło mieć zaledwie 5% wkładu własnego, w tym roku jest to już 10%. W 2016 możemy spodziewać się, że przy zakupie hipotecznym trzeba będzie dysponować minimum 15% wkładem własnym, a w 2017 prawdopodobnie aż 20%.

Grudzień i koniec roku, to zawsze martwy okres w handlu nieruchomościami. Popyt na lokale bardzo słabnie. Sprzedający mieszkania o niższym standardzie lub gorszym stanie (w przypadku lokali używanych) zdają sobie sprawę, że są na przegranej pozycji i szanse szybkiej sprzedaży lokum są dla nich nikłe. Będzie to więc dobry moment na znalezienie taniej inwestycji, jeśli jesteśmy zainteresowani zakupem mieszkania z drugiej ręki do remontu, w kamienicy lub budownictwie z wielkiej płyty. Niestety w przypadku nowego budownictwa i nieruchomości o wyższym standardzie, trudno mówić o jakimś szczególnym spadku cen.

Dla poszukujących mieszkań na rynku wtórnym niewątpliwym plusem okresu zimowego będzie też możliwość pełnej oceny stanu technicznego lokum. Łatwo można sprawdzić między innymi stan instalacji grzewczej, szczelność i stan okien, energochłonność i termomodernizację budynku. W miesiącach letnich jest to znacznie utrudnione.

Rynek nieruchomości ożywia się wraz z nowym rokiem, a punktem kulminacyjnym jest wiosna, mniej więcej około kwietnia. W ogólnym ujęciu, zarówno początek roku (po sylwestrowych deklaracjach i postanowieniach) jak i wiosna to okresy, kiedy wszyscy odczuwamy przypływ energii i chęci zmiany. Zamykamy kwestie rozliczeń za poprzedni rok. Wielu studentów i młodych ludzi zmienia miejsce zamieszkania lub decyduje się iść na swoje. W tym okresie nadal można liczyć na negocjację cen, ale nie należy spodziewać się gwałtownych upustów. Na obniżki decydują się głównie sprzedający mieszkania z drugiej ręki, którym nie udało się spieniężyć nieruchomości przez więcej niż pół roku.

Na zakup lokali z rynku pierwotnego najlepiej poczekać do lata. Wakacje sprzyjają koniunkturze tego typu mieszkań, głównie dlatego, że wtedy oddaje się do użytku nowo wybudowane lokale. Deweloperzy chcą wyzbyć się nieruchomości, które nie sprzedały się od dłuższego czasu i nierzadko proponują potencjalnym klientom szereg atrakcyjnych upustów lub promocji (darmowe wyposażenie, wykończenie mieszkania, garaż itp.). W tym okresie można spodziewać się także wielu korzystnych ofert dotyczących szczególnie mieszkań o dużym metrażu. Kawalerki i niewielkie mieszkania dwupokojowe rzadziej zalegają na rynku. Latem cieszą się też dużym zainteresowaniem wśród studentów, a dokładniej ich rodziców, którzy uważają zakup za korzystniejszy niż wynajem. Tacy klienci kierują się przede wszystkim jak najniższymi kosztami utrzymania mieszkania i jak najlepszym położeniem w pobliżu centrum lub uczelni, więc ceny odpowiadających temu opisowi lokali raczej nie spadną.

Zainteresowanie na rynku sprzedaży mieszkań wzrasta również na jesieni, kiedy nie mamy na głowie urlopów, wakacji z dziećmi, żadnych znaczących świąt, ani długich weekendów, co sprzyja decydowaniu się na poszukiwanie nieruchomości. Od września wzrastają też zwykle stopy procentowe. Dopiero pod koniec listopada warunki na rynku zaczynają się zmieniać.

Planując zakup mieszkania, warto też przyglądać się sytuacji gospodarczej. Przeciętny sprzedawca dostosowuje ceny do rynku, a ten zmienia się w zależności od poziomu bezrobocia, wysokości płac, ulg podatkowych i nowych programów rządowych (np. „Mieszkanie Dla Młodych”) i tym podobnych czynników. Im mniej korzystna jest sytuacja gospodarcza, tym niższe są koszty zakupu mieszkań, bo mniej osób może sobie na nie pozwolić. W okresach wzrostu gospodarczego i niższego bezrobocia ceny mogą iść w górę.

Autorem artykułu jest Piotr Majewski – pasjonat i specjalista rynku nieruchomości. Więcej jego tekstów możecie znaleźć na www.morizon.pl/blog 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *